Animus - męska część duszy

Animus to męska część twojej natury, bez znaczenia czy jesteś kobietą czy mężczyzną – masz swojego animusa.

Animus to inaczej męska energia, pozytywnie objawiająca się jako: pewność siebie, stabilność, odwaga, trwałość, bezpieczeństwo; intelekt, zdolność logicznego myślenia, rozsądek, sensowność, praworządność, regularność, systematyczność; umiejętność wypowiedzenia własnego zdania, wierność, ufność; mądrość, męską opiekuńczość, łaskawość, zgodę, wsparcie, złotą myśl, oświecenie.

Dobrze jest „posiadać” rozwiniętego animusa, który będzie dodawał nam odwagi, wspierał nas swoją pewnością siebie, pomagał postępować rozsądnie i systematycznie; dodawał logiki do naszego myślenia, pomagał kierować się mądrością i łaskawością płynącą z samego źródła – najwyższej czakry – czakry korony.

Negatywny animus działa na nas poprzez swoją: niestabilność, chwiejność, niepewność, zmienność, strach przed porażką, wycofanie; dyktaturę, dominację, tyranię, zimnokrwistość, okrucieństwo, egoizm, dbanie wyłącznie o własne interesy; bezwolność, lenistwo, bierność; nadaktywność, skłonność do brania za dużo na siebie.

 

EWOLUCJA Animusa:

Negatywnego animusa możemy spotkać we śnie pod postacią: rozwydrzonego, niegrzecznego niemowlęcia płci męskiej, chłopca którego nie da się uspokoić, ale też takiego, który chowa się pod spódnicą mamy; gwałciciela, mordercy, złodzieja, oszusta, szpiega, tyrana, bezwzględnego króla, bandyty, sadysty, grabieżcy, rozbójnika, pirata, demona, wampira, a także wrogą armię.

Obserwując krajobraz również widzimy symptomy negatywnego animusa – groźne szczyty skalne, niedostępne góry, łamiące się, niedostępne lub zbyt rozrośnięte, niewidoczne korony drzew, wszystko co stoi i ma służyć wznoszeniu staje się groźne – łamią się drabiny, zawalają schody, wieże, wszystko co ma się wznosić, opada bezładnie, sznury się przedzierają, nie da się nigdzie wspiąć. Słońce nie świeci, jest schowane lub za mgłą. Widzimy świątynie w ruinie, rozpadające się wieżowce.

Jeśli podróżujemy samochodem – on się psuje, powodujemy wypadki, samochód nie chce nas słuchać, okręty płyną byle gdzie, unoszą nas gdzie chcą samoloty, wiozą byle gdzie rowery, konie, motocykle. To one rządzą nami.

Jeśli walczymy – szpady wypadają nam z rąk, noże nie ranią, kule z pistoletu nie sięgają celu, strzały upadają bezładnie.

Nie możemy wydobyć z siebie głosu, milkniemy, jąkamy się, mamy gulę w gardle.

Gdy nasz wewnętrzny mężczyzna się zmienia, zachowanie panów w snach się przeobraża: „pojawiają się umięśnieni mężczyźni, trochę co prawda prymitywni: mieszkańcy dzikich lasów czy łagodni i oddanie zbójcy. Cały aspekt negatywny nabiera życzliwości, oddania, wręcz opiekuńczości, nie tracąc przy tym lekko niepokojących pozorów. Można zobaczyć śpiącego mężczyznę. Na tym etapie mężczyzna wewnętrzny nie jest jeszcze rozbudzony. Powtarza się jeszcze aspekt męski, najpierw sfrustrowany, jeszcze agresywny, choć już wyraźny (i co najmniej o dwóch twarzach: jeśli tyran, to możliwe jest przekonanie go - przyp. Kinga) i opiekuńczy. Grupy mężczyzn uciekają lub w ogóle ich nie ma. Śpiący spotyka swojego męskiego ducha. Myśli i działa ufnie, pewien siebie. Wydaje się bardziej żarliwy, ciepły, budzi się w nim pierwiastek męski.” (Sennik, Marie Coupal)

Wówczas w snach pojawiają się dobrzy królowie, opiekunowie, znakomici jeźdźcy, rycerze, pomocni, dobrze wychowani, wykształceni arystokraci, guwernerzy, bohaterowie, astronauci, piloci, profesorowie, naukowcy, wojownicy którzy przychodzą z pomocą, sprawiedliwi sędziowie.

Krajobraz się zmienia, wychodzi słońce, szczyty okazują się do zdobycia, kształtują się przed oczami piękne kościoły, świątynie, uniwersytety, wieże, na które można bez problemu wejść, śniący wędruje w górę, wspina się schodami, po drabinie i szczeblach.

Może pilotować samolot, prowadzi samochód, motor czy rower. Koń staje się posłuszny. Śniący napotyka łagodne lwy, pomocne niedźwiedzie, piękne orły i inne majestatyczne zwierzęta, które nie są już groźne.

Odzyskujemy głos, wygłaszamy płomienne przemówienia, nasze strzały sięgają celu, kule trafiają w punkt; potrafimy się obronić i pokonać wrogów.

Idziemy do przodu, myślimy niezależnie, sami kierujemy swoim życiem.